Co robić, gdy pęknie nam opona?

0
667
Co robić, gdy pęknie nam opona?

Jakie mamy możliwości wyjścia z opresji, kiedy w trakcie podróży pęknie nam opona? Możliwości jest kilka. Albo zdecydujemy się na wożenie ze sobą koła zapasowego lub dojazdowego, albo zastosujemy tzw. piankę naprawczą. Każde rozwiązanie posiada wady i zalety.

Koło zapasowe na ratunek

Nie jest to najwygodniejszy sposób na zażegnanie sytuacji kryzysowej związanej z przedziurawioną oponą. Niewątpliwą zaletą tego rozwiązania jest fakt, że wymiana koła na nowe pozwala nam kontynuować podróż bez jakichkolwiek ograniczeń. Należy zwrócić uwagę na typ opony zamontowanej na kole zapasowym. Najlepiej używać opon symetrycznych, gdyż w przypadku wymiany nie mamy problemu spotykanego przy użytkowaniu opon kierunkowych.

Niewątpliwą wadą wożenia ze sobą pełnowymiarowego koła zapasowego jest to, że zajmuje bardzo dużo miejsca w bagażniku. Jeśli używamy bardzo dużych felg o rozmiarze 18 cali, straty powierzchni w bagażniku są olbrzymie.

Co z kołem dojazdowym?

Popularność zawdzięczają znacznie mniejszym rozmiarom niż pełnowymiarowe koła zapasowe. Oszczędność miejsca w aucie jest niebagatelna. Jego waga jest stosunkowo niewielka, toteż nie trzeba się z nią siłować podczas montażu. Koła dojazdowe standardowo posiadają opony symetryczne, tak więc niezależnie od tego, które koło ulegnie awarii, koło dojazdowe może zastąpić każde z nich. Niestety, większość kół tego typu pozwala na rozwinięcie prędkości do 80km/h, choć istnieją modele, które pozwalają jeździć z większą prędkością. Mimo braku narzuconego limitu kilometrów podczas jazdy na kole dojazdowym, sama nazwa sugeruje, że należy jak najszybciej dokonać wymiany na koło standardowe.

Jeśli nie koło, to co?

Trzecim sposobem radzenia sobie z przebitą oponą jest zastosowanie pianki naprawczej. Zestawy z pianką dostaniemy w każdym sklepie oferującym artukuły samochodowe. Owa pianka służy do uszczelnienia opony w taki sposób, aby można było dojechać do punktu, w którym będziemy mogli dokonać normalnej naprawy. To rozwiązanie jest wygodne, ale niestety niesie ze sobą szereg ograniczeń.

Pierwszym ograniczeniem jest fakt, że na w ten sposób naprawionej oponie możemy przejechać około 50km. Drugą istotną kwestią jest duża trudność oczyszczenia wnętrza opony z wtryskiwanej pianki, przez co większość warsztatów wulkanizacyjnych odmówi naprawy takiej opony. Wtedy nie pozostaje nam nic innego jak zakupienie nowej pary opon, gdyż na jednej osi opony muszą być zawsze takie same. Co gorsza, użycie pianki to nie tylko ograniczony zasięg, trudności w późniejszej naprawie, ale również niska prędkość, z jaką możemy się poruszać (do 50km/h).

Przed każdym dłuższym wyjazdem warto skontrolować stan naszego koła zapasowego. Sytuacja, kiedy utkniemy na środku autostrady z pękniętym kołem i sflaczałym kołem zapasowym, będzie traumatycznym przeżyciem, którego powinniśmy starać się uniknąć za wszelką cenę.

[Głosów:1    Średnia:5/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ