Kurs na prawo jazdy – praktyczne porady

0
46

Każdy kandydat na kierowcę zasypywany jest przez swoich znajomych i członków rodziny licznymi poradami w kwestii techniki jazdy, przepisów albo samego egzaminu. Niestety, większość z naszych doradców, (mimo zapewne dobrych chęci), ostatni raz Ustawę „Prawo o ruchu drogowym” mieli w rękach podczas swojego kursu. A ponieważ mogło to mieć miejsce kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt lat temu, to takie porady oparte na przestarzałej wiedzy mogą przynieść więcej szkód niż pożytku. Spróbujmy więc wymienić kilka rzeczowych rad dla przyszłego kierowcy.

1. Staraj się jak najlepiej opanować technikę jazdy podczas szkolenia. Z własnego doświadczenia wiemy, że często kursanci nie mogą się doczekać kiedy zakończy się ich obowiązkowa godzina jazdy i będą mogli wrócić do domu. W rezultacie są później zmuszeni korzystać z dodatkowych jazd doszkalających – czy nie prościej byłoby przyłożyć się bardziej w trakcie pakietu 30 obowiązkowych godzin?

2. Podczas egzaminu praktycznego staraj się skupić na prawidłowej jeździe, a nie na tym, jak egzaminator ocenia Twoje różne manewry na drodze. W niczym to nie pomoże, a może spowodować dekoncentrację i dodatkowy stres. Twoim zadaniem jest bezpieczne wykonywanie poleceń egzaminatora, kwestię oceny jak Ci to idzie – zostaw już jemu.

3. Nie obawiaj się wzięcia dodatkowych godzin jazdy doszkalającej. Każda szkoła jazdy zapewnia taką możliwość. Te kilka dodatkowych godzin pomoże Ci pewniej się poczuć w trakcie egzaminu.

4. Jeśli (czego oczywiście nie życzymy) nie uda Ci się zaliczyć egzaminu, to nie zwlekaj z zapisaniem się na ponowne podejście. Nie dość, że teraz masz najbardziej aktualną wiedzę, zarówno z kursu, jak i z przebiegu egzaminu, to odwlekanie terminu kolejnego egzaminu ma dwa główne minusy. Po pierwsze, nasza wiedza stopniowo wyparowuje. Po drugie – egzamin teoretyczny jest ważny tylko przez pewien czas, jeśli więc szybko nie zdamy egzaminu praktycznego, to będziemy musieli znów ponawiać część teoretyczną.

[Głosów:2    Średnia:5/5]
PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułToyota – projekty sportowe
Przemysław Sobczak
Motoryzacja to to co kocham najbardziej!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ